Od ponad tygodnia świat żyje wyłącznie jednym – wojną w Ukrainie. Poranek 24 lutego wstrząsnął Europą i światem, tego dnia o świcie armia Federacji Rosyjskiej pod rządami Władimira Putina bez ostrzeżenia zaatakowała sąsiadującą z nią Ukrainę pod pretekstem walki z nazizmem. Kraje NATO i Unii Europejskiej każdego dnia obserwują sytuację w Ukrainie i starają się powstrzymać Putina oraz zapobiec dalszemu rozwojowi walk, które toczą się od ponad tygodnia w Ukrainie, przynosząc ze sobą coraz większe zniszczenia i śmierć ludności cywilnej. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełensky od momentu wybuchu wojny pozostaje w stolicy kraju wraz z walczącymi Ukraińcami i codziennie prowadzi rozmowy z przedstawicielami rządów państw wspierających Ukrainę oraz nawołuje do dalszej pomocy. Rosja od początku wojny planuje przejąć władzę w stolicy Ukrainy, ale Kijów wciąż dzielnie się broni, podobnie jak pozostałe miasta. Państwa zachodu nie biorą czynnego udziału w walkach, ponieważ nie chcą stać się stroną konfliktu, ale to od początku hojnie wspierają wojska ukraińskie sprzętem wojskowym i pomocą humanitarną. Od 24 lutego granicę Ukrainy opuściło ponad 1 milion obywateli, wśród uchodźców znajdują się głównie kobiety i dzieci, mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat mają zakaz opuszczania granic kraju i są wcielani do szeregów wojsk terytorialnych Ukrainy. Wielu mieszkańców Ukrainy nadal nie wyjechało z kraju i podczas codziennych ostrzałów musi ukrywać się w piwnicach i schronach. Cały świat śledzi rozwój sytuacji na wschodzie oraz podziwia odwagę i wysokie morale ukraińskich żołnierzy i cywilów, którzy bohatersko bronią swoich miast. Rosyjskie ataki są w większości odpierane, Ukraińcy skutecznie niszczą rosyjski sprzęt, a zachód nakłada na Rosję coraz to nowe sankcje, z nadzieją, że zdołają one powstrzymać Putina przed kolejnymi atakami na Ukrainę. Z frontu wciąż dochodzą informacje o dezercji rosyjskich żołnierzy i porzuconym lub zniszczonym sprzęcie, według doniesień ukraińskich władz przez te kilka dni życie straciło setki cywilów i tysiące żołnierzy, także rosyjskich. Niestety obywatele Rosji wciąż są skutecznie odcinani od informacji ze świata, panuje wśród nich przekonanie, że Wojna w Ukrainie nie ma miejsca, wszystkie zachodnie media społecznościowe są przez rosyjskie władze blokowane, a rozpowszechnianie informacji o wojnie uznawane za nieprawdziwe i grozi więzieniem. Mimo kilku prób rozmów pomiędzy Rosją a Ukrainą, Putin nie zgadza się na wycofanie swoich wojsk bez spełnienia przez Ukraińców jego żądań, czyli demilitaryzacji i denazyfikacji kraju, co byłoby jednoznaczne z poddaniem się i utratą wywalczonej przed laty suwerenności Ukrainy.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.