Strona główna » Kultura i rozrywka » W Kole Łowieckim "Głuszec"

W Kole Łowieckim "Głuszec"

Dodano: 2007-12-04, autor: Redakcja Gazety

„Głuszec” ma 55 lat

W tym roku mija 55 lat od założenia Koła Łowieckiego „Głuszec” w Kartuzach. Obchody jubileuszu myśliwi rozpoczęli już w ub. roku, 28 lipca. Wtedy, w sianowskim lesie poświęcono ufundowaną przez Koło kapliczkę św. Huberta.
Rocznicowa uroczystość miała miejsce 31 sierpnia tego roku. Po mszy św. w kartuskiej kolegiacie odbyło się spotkanie i zabawa w gospodarstwie agroturystycznym „U Sochy” w Ramlejach. Zasłużeni członkowie Koła otrzymali złote, srebrne i brązowe „Medale Zasługi Łowieckiej” oraz odznaczenia „Zasłużony dla Łowiectwa”. Gośćmi myśliwych byli m.in.: prezes Okręgowej Rady Łowiectwa Marek Górski, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku Andrzej Gajowniczek, nadleśniczy Nadleśnictwa Kartuzy Marcin Szydlarski, starosta Janina Kwiecień, burmistrz Kartuz Mirosława Lehman.
Kierują Kołem
Prezesem Koła Łowieckiego „Głuszec” jest Marek Kowalewski. W Lasach Państwowych pracuje 20 lat. Zaczynał pracę w Nadleśnictwie Kartuzy. Potem były Kolbudy. Teraz pracuje w Dyrekcji Regionalnej Lasów Państwowych w Gdańsku. Mieszka w Gdańsku, ale jego korzenie są  w Kartuzach. Tu mieszkają jego rodzice.
Łowczym Koła jest Józef Cybula, sekretarzem Stanisław Kus, skarbnikiem Tadeusz Dera, wicełowczymi są: Brunon Sikora, Kazimierz Rychert i Ryszard Sieniek.

Trochę historii
Po II wojnie światowej, po wejściu w życie dekretu o prawie łowieckim i podziale całego kraju na obwody łowieckie, myśliwi w powiecie kartuskim zawiązali grupy inicjatywne, mające na celu założenie nowych kół. W 1952 r. kartuskie Koło otrzymało w dzierżawę cztery obwody łowieckie w naszym powiecie. Od bytujących wtedy w lasach mirachowskich głuszców Koło wzięło swoją nazwę. Członkami- założycielami KŁ „Głuszec” byli: Alojzy Chrzan, Bolesław Trzebiatowski, Józef Stankowski, Antoni Byczkowski, Władysław Wicki i Władysław Baranowski.
W 1972 r. Walne Zgromadzenie Koła wybrało nowy zarząd w składzie: prezes Wiktor Kowalewski, łowczy Jan Gawin, sekretarz Stanisław Bystroń i skarbnik Antoni Jankowski. Ten zarząd kierował pracą Koła przez pięć kadencji. Ten czas w historii Koła był okresem najbardziej aktywnego rozwoju.

Koło dzisiaj...
Do Koła Łowieckiego „Głuszec” należy 61 myśliwych. Polują w okolicach Kartuz, Chmielna i Sianowa w trzech obwodach łowieckich. Obwód Szarłata ma powierzchnię 3.825 ha, obwód Smolne Błoto 4.942 ha, a obwód Chmielno 4.949 ha.
Kolo w 2002 r. otrzymało brązowy „Medal Zasługi Łowieckiej”, odznaczenie przyznawane przez Kapitułę Odznaczeń Polskiego Związku Łowieckiego za wzorową działalność łowiecką. Wtedy też Koło Łowieckie „Głuszec” otrzymało sztandar.
Obok wymienionych wyżej myśliwych, do najbardziej zasłużonych dla Koła Łowieckiego „Głuszec” i Polskiego Związku Łowieckiego należą: długoletni łowczy i członek Okręgowej Rady Łowieckiej w Gdańsku Stanisław Kobiela, przewodniczący Sądu Okręgowego PZŁ w Gdańsku i członek ORŁ Ryszard Kopicki oraz znany hodowca i mener psów mysliwskich Józef Grudzień. Najstarszymi myśliwymi w Kole są: Stanisław Szydłowski, Henryk Sieniek i Antoni Jankowski.

Zwierzyna
- Na naszych terenach łowieckich mamy ze zwierzyny grubej - jelenie, sarny i dziki, z drobnej - lisy, zające i ptactwo, głównie kaczki i kuropatwy - mówi prezes M. Kowalewski.
Wyjaśnia, że Koło prowadzi racjonalną gospodarkę łowiecką. - Co roku inwentaryzujemy po tropach zwierzynę i 15-20% zidentyfikowanego stanu  kwalifikujemy do odstrzału. Są to średnio 4 jelenie, 30 saren, 30 dzików, 70 lisów i ok. 10-15 zajęcy - informuje prezes.
„Hubertowskie” polowanie 3 listopada zainaugurowało jesienno - zimowy sezon. Po mszy św. w kościele w Grzybnie myśliwi wyruszyli do lasu.
- Św. Hubert nam darzył. Upolowaliśmy jednego dzika, dwa lisy i trzy zające. Udekorowaliśmy króla polowania. Został mim w tym roku Brunon Sikora - mówi M. Kowalewski.
Prezes podkreśla, że Koło dokarmia zwierzynę. - Co roku „wykładamy” w paśnikach ok. 9 ton karmy suchej (siano), ok. 3 tony karmy soczystej (kiszonki, ziemniaki, buraki) i ok. 9 ton karmy treściwej (kukurydza, żołędzie, kasztany). W tzw. lizawkach umieszczamy ok. 300 kg soli - mówi.
Dodaje, że Koło uprawia na 3 ha „poletka żerowe” dla zwierzyny. Zwierzyna czyni szkody w rolniczych uprawach. Rocznie wypłaca się z tego tytułu 8-9 tys. zł odszkodowań.
Mówi, że w obwodach łowieckich KŁ „Głuszec” stan jeleni, saren i dzików utrzymuje się na stałym poziomie. Nawet widać tendencję zwyżkową. Ubywa natomiast w lasach zajęcy, kuropatw. Więcej jest drapieżników, głównie lisów. Szkody robią też bezpańskie psy. Zające przetrzebiły, obok lisów, też choroby zakaźne.
- W ub. roku dokonaliśmy introdukcji zwierzyny. Zakupiliśmy i wpuściliśmy do lasu w okolicach Chmielna 30 kuropatw i 30 zajęcy - informuje prezes.

Łowieckie tradycje
- Kultywujemy w Kole łowieckie tradycje, zwyczaje, dbamy o etykę - mówi M. Kowalewski.
Podaje przykłady myśliwskich zwyczajów. Zbiorowe polowanie „hubertowskie” kończy się uroczystym „pokotem”. - Jeden z myśliwych gra na „sygnałówce” myśliwskiej pożegnanie zwierzyny z knieją. Dla każdej  przypisany jest właściwy sygnał. Myśliwi zdejmują czapki z głów. Tak oddajemy cześć poległej zwierzynie - wyjaśnia prezes Koła. Dodaje, że Koło organizuje polowania wigilijne. Po nim myśliwi razem z członkami - seniorami dzielą się opłatkiem, śpiewają kolędy.

Strzelają
W sezonie jesienno - zimowym myśliwi polują na jelenie, dziki, sarny - kozy, lisy i zające. W okresie letnim strzelają do saren - rogaczy, dzików, które robią szkody w uprawach i do kaczek.
- Moje największe upolowane „okazy” to jeleń „dwunastak”, którego poroża ważyły 6 kg i dzik - odyniec o wadze 120 kg - mówi M. Kowalewski.

Ryszard Leszkowski


 
 
 
„Posłuchaj, co ma do powiedzenia historia”…

… i zwiedzaj muzea i obiekty turystyczne z naszym elektronicznym przewodni...

Kategoria: Inne

 
 
 
 
Wydawca

Spółka Wydawnicza Remus Sp. z o.o.
pl. Św. Brunona 7
83-300 Kartuzy

Operator

24group.pl - Tworzenie stron internetowych
www.24group.pl
kontakt@24group.pl

Copyright © 2011 Gazeta Kartuska

Partnerzy