 |
|
 |
 |
 |
 |
| |
|
|
 |
Nasze lokalne media odnotowały fakt podania się do dymisji
dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 Marii Wenty-Barlak. Wraz z nią
ustąpiły ze stanowisk jej zastępczynie.
|
|
Dlaczego dyrektor zrezygnowała? Do końca tego nie wyjaśniła.
Stwierdzenie o braku porozumienia i współpracy z organem prowadzącym szkoły,
czyli z Urzędem Gminy w Kartuzach, brzmi enigmatycznie i nic w istocie nie
wyjaśnia.
Cytujemy fragment wypowiedzi M. Wenty-Barlak dla jednego z mediów: „Szkoła nie
jest moim prywatnym folwarkiem i muszę przestrzegać przepisów, a niektórzy tego
nie rozumieją”. Jest sugestia, supozycja, aluzja … tylko do czego? Jest „a”
lecz nie ma „b”. Aż się prosi o konkrety, bo inaczej taka wypowiedź nie jest
ani przekonująca ani wiarygodna.
Zastępca burmistrza Kartuz, Hanna Pionk w wypowiedziach dla mediów też
swoją ocenę rezygnacji pani dyrektor formułuje enigmatycznie.
Wiceburmistrz mówi, np. dla Dziennika Bałtyckiego o „narastających problemach
pani dyrektor w bieżącym wykonywaniu powierzonych obowiązków, w tym związanych
np. z ilością zadań realizowanych w
szkołach, czy edukacyjnych projektów unijnych”. Też chciałoby się wiedzieć
konkretnie z czym, zdaniem organu prowadzącego, dyrektor sobie nie radziła.
Na razie strony bardzo dyplomatycznie artykułują swoje racje. Może konkrety
pojawią się na Komisji Oświaty Rady Miejskiej. Ale to po „parlamentarnych”
wakacjach.
R.L.
|
|
 |
| |
|
|
 |
|
|
|
 |